W każdej kulturze i religii jest szczególne miejsce dla zmarłych, członków społeczności, rodziny, którzy odeszli, jednak nie oznacza to, że zostali zapomniani. Wspominamy ich szczególnie teraz, w listopadzie, kiedy obchodzone jest święto zmarłych, a przyroda powoli przygotowuje się do zimowego snu.
Jednak nie jest to czas smutku i rozpaczy. Wielu z nas żywi nadzieję, że tak jak świat obudzi się znowu do życia na wiosnę, tak i my kiedyś spotkamy naszych bliskich, by znowu być razem z nimi… Póki co – palimy symboliczne znicze i wspominamy najlepsze, spędzone wspólnie, chwile.
Nasze myśli szczególnie kierują się w stronę podopiecznych fundacji, którzy przeszli na tę stronę, gdzie nasza pomoc nie jest im już potrzebna. O wielu z nich mogliście przeczytać, śledząc przez ostatni rok działania naszej Fundacji.
Znicze zapłonęły m.in. na grobach: Pani Czesławy Jakieły-Borek, pana Adama, Pani Celinki… Niech spoczywają w pokoju.
Pamiętamy również o naszych darczyńcach, tych, którzy, nawet w trudnej sytuacji, nie zapominali o innych: Ś.P. Andrzeju Graseli i Mariuszu „Maćku” Zborowskim. Niech dobro powróci także do nich i ich rodzin. Podarowany przez nich sprzęt będzie z pewnością dużą pomocą i wsparciem dla naszych podopiecznych.





