Dziś przez cały dzień wybrzmiewają ciepłe i wypełnione miłością życzenia dla tatusiów.
To idealna okazja, by zatrzymać się i zastanowić nad tym, czym tak naprawdę jest ta miłość z perspektywy upływającego czasu.
W naszej pracy obserwujemy ojcowskie relacje z dziećmi budowane przez lata i wystawiane wielokrotnie na próbę.
Spotykamy ojców w roli opiekunów, którzy starają się zrobić wszystko by ulżyć w cierpieniu swojemu dorosłemu dziecku. Spotykamy tatusiów, którzy ciągle czuwają, opiekują się i po prostu są, trzymając za rękę i szukając wyjaśnienia sytuacji, w której się znaleźli. I to jest takie naturalne, że rodzić zajmuje się dzieckiem…
Ale codziennością dla nas jest także obserwowanie odwróconych ról – kiedy to tato wymaga całodobowej, trudnej opieki swojego dziecka.
Często widzimy tatę bezradnego, zagubionego, szukającego wsparcia i przyjaznej dłoni. Jakie to szczęście, jeśli może liczyć na obecność swojego dziecka, które jest przy nim i z cierpliwością towarzyszy mu w tych najtrudniejszych momentach życia.
Każde wypowiedziane dziś – dziękuję Ci tato – to nadzieja, że w razie potrzeby zawsze będzie można na siebie liczyć.
Każdy dzisiejszy gest, by pokazać tacie, że się o nim myśli – to wiara, że ojcowska miłość nie zna pojęcia czasu i przezwycięży wszystkie, nawet te najtrudniejsze chwile.
Tego sobie i Wam w tym wyjątkowym dniu życzymy – dużo ojcowskiej miłości, nadziei i wiary, że nigdy nie będziemy sami, że budowane dziś relacje pozwolą na bezpieczną podróż przez życie.





